Słup, gazociąg lub linia na Twojej działce? Po wyrokach TK i SN możesz żądać wynagrodzenia od zakładu przesyłowego
Przez lata przedsiębiorstwa przesyłowe odmawiały właścicielom gruntów zapłaty, powołując się na „zasiedzenie". Trybunał Konstytucyjny, a następnie Sąd Najwyższy uznały tę praktykę za niedopuszczalną - bieg zasiedzenia liczy się najwcześniej od sierpnia 2008 r.
Urządzenia przesyłowe - słupy i linie energetyczne, gazociągi, wodociągi - od dziesięcioleci stoją na prywatnych gruntach w całej Polsce. W większości przypadków przedsiębiorstwa korzystają z cudzych działek bez umowy i bez wynagrodzenia dla właściciela, mimo że ogranicza to zabudowę, nasadzenia i obniża wartość nieruchomości.
Podstawą roszczeń jest instytucja służebności przesyłu (art. 305¹-305⁴ Kodeksu cywilnego): przedsiębiorcy przesyłowemu wolno korzystać z cudzego gruntu, ale za odpowiednim wynagrodzeniem. Przez lata zakłady skutecznie zasłaniały się zasiedzeniem - twierdząc, że skoro infrastruktura stoi od dekad, prawo do gruntu nabyły „przez sam upływ czasu".
W praktyce argument zasiedzenia za okres sprzed 2008 r. stracił dużo na sile - choć wyrok TK nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw, a sądy nie mają jeszcze w tej sprawie utrwalonej linii. Właściciel może domagać się ustanowienia służebności za jednorazowym wynagrodzeniem, odszkodowania za spadek wartości nieruchomości oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu do 6 lat wstecz (konsumenci) lub 3 lat (przedsiębiorcy).
Pierwsze orzeczenia sądów wydane po wyroku TK były korzystne dla właścicieli, a operatorzy zaczynają proponować ugody - choć ich propozycje bywają niższe od wycen rzeczoznawców. Sprawdź bezpłatnie, czy Twoja działka kwalifikuje się do roszczenia →
