Ugoda z zakładem energetycznym za słup - czy podpisać propozycję?
Zakład energetyczny sam zaproponował Ci pieniądze za słup albo linię na działce? To dobry sygnał, ale podpis na ugodzie zwykle zamyka sprawę na zawsze. Zanim pójdziesz do notariusza, sprawdź pięć rzeczy, które decydują o tym, czy propozycja jest uczciwa.
Po wyrokach Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego przedsiębiorstwa przesyłowe coraz częściej same wychodzą z propozycją porozumienia. Pisaliśmy o tym w tekście o pierwszych ugodach bez sądu. Dla właściciela to dobra wiadomość, bo ugoda bywa szybsza i tańsza niż proces. Warto jednak pamiętać, że projekt umowy przygotowuje firma - i przygotowuje go przede wszystkim z myślą o sobie.
Co zwykle zawiera propozycja ugody
Najczęściej jest to projekt umowy o ustanowienie służebności przesyłu. Właściciel zgadza się, by urządzenie zostało na działce na stałe, a firma płaci jednorazowe wynagrodzenie. W projekcie znajdziesz zwykle opis urządzenia, szerokość i długość pasa, w którym firma może działać, wysokość i termin zapłaty oraz zasady dostępu ekip technicznych.
Taka umowa wymaga formy aktu notarialnego, bo oświadczenie właściciela o ustanowieniu ograniczonego prawa rzeczowego musi mieć tę formę (art. 245 § 2 KC). Służebność wpisuje się potem do działu III księgi wieczystej i obciąża działkę także wobec każdego kolejnego właściciela.
Pięć rzeczy do sprawdzenia przed podpisem
1. Czy ugoda zamyka roszczenia za przeszłość. To najważniejszy punkt. Wiele projektów zawiera klauzulę, że właściciel zrzeka się wszelkich roszczeń związanych z urządzeniem, także za lata wstecz. Tymczasem wynagrodzenie za bezumowne korzystanie to osobne roszczenie, sięgające nawet sześciu lat wstecz. Jeśli kwota z ugody go nie obejmuje, a Ty się go zrzekasz, oddajesz te pieniądze za darmo.
2. Jaki pas gruntu obejmuje służebność. Sprawdź, czy szerokość i przebieg pasa zgadzają się z tym, co faktycznie stoi na działce, i czy do umowy dołączono mapę. Szerszy pas oznacza większe ograniczenia w zabudowie, a wyższa zapłata wcale nie musi za tym iść.
3. Na jakiej podstawie wyliczono kwotę. Poproś o operat szacunkowy albo przynajmniej o sposób wyliczenia. Jeśli firma nie chce go pokazać, trudno ocenić, czy propozycja ma cokolwiek wspólnego z wartością gruntu. Uczciwym punktem odniesienia jest wycena niezależnego rzeczoznawcy majątkowego.
4. Co z modernizacją urządzeń. Przeczytaj, czy służebność obejmuje tylko obecne urządzenie, czy także jego przyszłą wymianę, rozbudowę albo podniesienie napięcia. Szeroko sformułowany zapis może pozwolić firmie na znacznie więcej, niż zakłada dzisiejsza zapłata.
5. Kto ponosi koszty notariusza i wpisu. Zwykle robi to przedsiębiorstwo, ale warto mieć to zapisane w umowie, a nie tylko obiecane w rozmowie.
Czy da się negocjować
Tak, i często warto. Pierwsza propozycja firmy to punkt wyjścia do rozmowy, a nie ostateczna oferta. Najmocniejszym argumentem jest własna wycena rzeczoznawcy - z nią rozmowa przestaje być targowaniem się, a staje się porównaniem dwóch wyliczeń.
Jeśli rozmowy utkną, istnieje formalna ścieżka pośrednia: zawezwanie do próby ugodowej przed sądem rejonowym (art. 185 KPC). Strony spotykają się przed sądem, a ugoda zawarta w tym trybie ma moc ugody sądowej. Gdy i to nie pomoże, pozostaje wniosek o ustanowienie służebności, w którym wysokość wynagrodzenia ustala sąd.
Pieniądze z ugody a podatek
Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu jest zwolnione z podatku dochodowego. Inaczej może być z częścią rozliczenia za przeszłość, dlatego w ugodzie warto wyraźnie rozdzielić poszczególne kwoty. Szczegóły w poradniku o podatku od wynagrodzenia za służebność.
Zanim podpiszesz
Ugoda z przedsiębiorstwem przesyłowym może być dobrym rozwiązaniem, pod warunkiem że wiesz, na co się zgadzasz i ile jest warta Twoja sprawa. Nie ma powodu, by podpisywać ją w pośpiechu - to Ty oddajesz na stałe część swojej działki. Artykuł ma charakter ogólny i opisuje stan prawny na wrzesień 2026 r.
Dostałeś propozycję ugody? Sprawdź ją z nami bezpłatnie →
