Trybunał Konstytucyjny: dawna praktyka zasiedzenia służebności była niezgodna z Konstytucją
Wyrok z 2 grudnia 2025 r. (sygn. akt P 10/16) podważył konstrukcję prawną, na której przez lata opierały się przedsiębiorstwa przesyłowe, odmawiając właścicielom gruntów wynagrodzenia za słupy, linie i gazociągi.
Na czym polegał problem
Instytucja służebności przesyłu weszła do Kodeksu cywilnego dopiero 3 sierpnia 2008 r. Wcześniej sądy - w drodze wykładni - dopuszczały jednak zasiedzenie tzw. służebności gruntowej „o treści odpowiadającej służebności przesyłu". W praktyce oznaczało to, że przedsiębiorstwo mogło doliczyć sobie dziesięciolecia korzystania z cudzego gruntu sprzed 2008 r. i twierdzić, że wymagany okres zasiedzenia (20 lub 30 lat) już upłynął - a zatem prawo do gruntu nabyło nieodpłatnie.
Właściciel, który po latach upominał się o wynagrodzenie, słyszał w sądzie, że jego roszczenie de facto wygasło, zanim w ogóle dowiedział się o możliwości jego zgłoszenia. Ten mechanizm był od dawna krytykowany jako obchodzenie zasady, że prawo nie działa wstecz.
Rozstrzygnięcie Trybunału
Konsekwencja jest jednoznaczna: okres wymagany do zasiedzenia służebności przesyłu może być liczony najwcześniej od dnia, w którym ta instytucja pojawiła się w porządku prawnym, czyli od sierpnia 2008 r. Data budowy słupa czy gazociągu - choćby z lat 60. - nie ma dla biegu zasiedzenia znaczenia.
Skutki dla spraw właścicieli
Wyrok TK otworzył drogę do skutecznego dochodzenia roszczeń w sprawach, które wcześniej były przegrywane. W marcu 2026 r. stanowisko Trybunału potwierdził Sąd Najwyższy, co ujednoliciło orzecznictwo. Właściciele działek z urządzeniami przesyłowymi mogą domagać się wynagrodzenia za ustanowienie służebności, odszkodowania za spadek wartości nieruchomości oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu za lata wstecz.
Sprawdź bezpłatnie, czy Twoja działka kwalifikuje się do roszczenia →
