Ile kosztuje sprawa o służebność przesyłu? Opłaty sądowe bez tajemnic
Największą obawą właścicieli działek nie jest wcale przegrana - jest nią strach przed kosztami sądowymi. Tymczasem najważniejsza opłata w tego typu sprawach jest zaskakująco niska i wynika wprost z ustawy. Wyjaśniamy uczciwie, co ile kosztuje.
Opłata sądowa: 100 zł, nie 5%
Wniosek o ustanowienie służebności przesyłu za wynagrodzeniem rozpoznawany jest w tzw. trybie nieprocesowym. A w tym trybie ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych przewiduje opłatę stałą 100 zł - niezależnie od tego, czy roszczenie opiewa na 30 tysięcy, czy na 300 tysięcy złotych. To najczęstsze zaskoczenie dla właścicieli, którzy słyszeli o zasadzie "5% wartości sporu" i spodziewali się opłaty liczonej w tysiącach.
Zaliczki na biegłych
Realnym kosztem w toku postępowania są zaliczki na opinie biegłych sądowych - w praktyce zwykle od 1500 do 3000 zł, płatne dopiero w trakcie sprawy, nie na starcie. W typowej sprawie potrzebna jest jedna opinia: rzeczoznawcy majątkowego, który wycenia wartość służebności i nieruchomości. W bardziej złożonych sprawach sąd może dopuścić dodatkowe opinie (np. biegłego z zakresu energetyki lub geodety), ale to wyjątek, nie reguła.
Trudna sytuacja finansowa? Jest zwolnienie z kosztów
Osoba, której sytuacja majątkowa nie pozwala na poniesienie kosztów, może złożyć wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych wraz z oświadczeniem o stanie rodzinnym i majątkowym. Sądy regularnie takie zwolnienia przyznają - zaliczka na biegłego nie musi więc być barierą nie do przejścia.
Kto ostatecznie płaci? Przegrywający
Obowiązuje ogólna zasada: koszty postępowania ostatecznie ponosi strona przegrywająca. Oznacza to, że w razie wygranej poniesione opłaty i zaliczki podlegają zwrotowi od przedsiębiorstwa przesyłowego. W razie przegranej postępowania o ustanowienie służebności właściciel - poza własnymi wydatkami - zwraca drugiej stronie koszty zastępstwa procesowego, które w tym trybie wynoszą ok. 480 zł. To zdecydowanie łagodniejsze warunki niż w wielu innych rodzajach spraw cywilnych.
A skąd w takim razie te "5%"?
Opłata w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu dotyczy dopiero drugiego, odrębnego roszczenia - pozwu o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z gruntu za lata wstecz, który jest klasycznym procesem. W praktyce ten etap następuje później, często po prawomocnym ustanowieniu służebności - a wtedy przedsiębiorstwo, pozbawione argumentu zasiedzenia, nierzadko decyduje się na ugodę, dzięki czemu do procesu (i opłaty 5%) w ogóle nie musi dojść. Właściciel dysponuje też już wówczas środkami uzyskanymi z pierwszego postępowania.
Chcesz wiedzieć, jak te zasady przekładają się na Twoją działkę? Wyślij bezpłatne zgłoszenie →
